sobota, 16 października 2010

Co za dziecko...

Ja nie mogę... Przyszłam się wyżalić. ... Napiszę o tej osobie z wcześniejszej notki. (Zjedź na dół, a zobaczysz xD) No to dzisiaj dzień zaczął się pięknie :P Wstałam, poleżałam i zadzwoniła Tyśka. Chciała odebrać, ale przez przypadek nacisnęłam czerwoną słuchawkę. Za chwilę słyszę, że dzwoni domowy telefon. . Poprosiłam brata, żeby odebrał. No to on odebrał i podał mi telefon. Tyśka poinformowała mnie, że ognisko przełożone jest na wiosnę. Potem wypiłam kawę i zjadłam śniadanie. Weszłam na kompa, na stardoll. Jak zwykle miałam nową wiadomość. No i napisała i ta dziewczyna. Oto co napisała: "Niewiem o co Ci chodzi ." I jeszcze jedna wiadomość od niej: "Nie jestem głupia .I niewiem o co Ci chodzi. " Nie wcale... To po co wysyłała łańcuszki. I nie napisałam, że jest głupia tylko, że nie jestem na tyle głupia, by wysyłać łańcuszki. Robi różnicę, nie? ;)

1 komentarz: