wtorek, 30 listopada 2010

Nareście śnieg!

Nareszcie w mojej miejscowości spadł śnieg! A dzień w ogóle był super! Może to dziwne, ale w szkole nie było najgorzej. Po pierwsze - dostałam 5+ ze sprawdzianu z j. niemieckiego. A po drugie - nie było matematyki. Nie wiem czy wiecie, ale strasznie nie lubię matematyki. A jeszcze nie dawno poszłam do biblioteki, a naprawdę długo ich nie oddawałam, a nie chcę płacić kary pieniężnej. W szkole - jak już wspominałam - nie było źle. Ale w drodze do domu było przecudownie! Ja, King, Daniel, Karolina i Ola szliśmy całą grupką. Tacy mali pierwszoklasiści rzucali nas śnieżkami, więc miałam ochotę ich nasmarować :P. Ale by się popłakali i bym miała przechlapane. W połowie drogi spotkaliśmy Nikole i szliśmy już całkiem w komplecie. Jestem ciekawa jak Daniel wytrzymał w towarzystwie dziewczyn przez całą drogę... I to już na tyle. Jeszcze muszę dokończyć zadania i wpisać temat do zeszytu z niemieckiego, bo zapomniałam. Pa, pa! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz