sobota, 5 marca 2011

Dzień z życia Kiki - sobota

Z racji, iż nie mam ochoty pisać o Stardoll napiszę taką kartkę z pamiętnika, tak jak kiedyś. I uprzedzam, że jeśli współautorzy bloga nie będę pisać, to ich wywalam =D
____________

Budzik zadzwonił o 6.30. Po co go w ogóle nastawiałam?-myślałam - Kogo ja oszukuje, przecież i tak zasnę. I tak też się stało. Obudziłam się około 9. Zobaczyłam, że mojego brata nie ma w domu. W ekspresowym tempie włączyłam komputer. Grając zjadłam śniadanie (płatki). Po jakimś czasie zaczęło mi się nudzić. Trochę popisałam z dziewczynami na gadulcu, a później wyłączyłam komputer. Około 14.30 zadzwoniła Tychula, pytała czy wyjdę o 15. na dwór. Zgodziłam się. Najpierw musiałam namówić babcię, na opaskę zamiast czapki i adidasy zamiast kozaków. To wcale nie było takie łatwe, jak się wydaje. Taa, babcia mówiła, że się pochoruję, a ja już jestem chora xD. Nivy fajnie, ale w poniedziałek jadę do ortodonty, a za niedługo będzie konkurs recytatorski. No, ale mniejsza o to. Ubrałam czarne legginsy, skarpety z czachy, granatowo-szarą bluzkę w paski i niebieski sweter, który miałam na sobie poprzedniego dnia. Osia, Seba i Tysia przyszły po mnie, my po Olę i Oliwię, a później wszyscy poszli po Kalę. Jak się okazało spała.
-Nawet na wieczorynkę nie poczeka? - zażartowała Ola. Następnie musieliśmy iść po Szymona. Ja go nie lubię, więc z trudem szłam w miejsce jego klatki. Szymon wyszedł z Rufusem, jego psem. On jest taki słodki <3 Później nic ciekawego się nie działo, do czasu... Byłyśmy na palcu zabaw przyszedł Ociaczek i Jacek. Jacek 'dokuczał' Ociaczkowi. Nawzajem siebie wyzywali. Beke z tego mieliśmy. Teksty były zaczepiste ^^
- Pedofil! - krzyknął zdenerwowany Ociaczek
- No, ja przynajmniej nie gwałcę ptaków.
Czasem wyzwiska były zboczone xD, ale uśmiałam się do łez. W końcu każda z nas poszła do domu. Weszłam na kompa.Napisałam do Oliwki. Ona się pyta czemu już poszłyśmy. Ja na to, że dlatego, bo one poszły. A Oliwka mi pisze, że one po kasę do domu poszły, bo kciały iść do sklepu xD Później przez jakiś czas pisałam z Panterką. No i the end. Sorka, że notka jest krótka, ale kcem oglądać Must be the music. Narka <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz