Wstałam. Babcia nagle przyszła do mojego pokoju.
-Śpisz jeszcze?
-Nie, a co?
-Bo musimy iść do apteki kupić tabletki. Chodź na śniadanie.
-Dobra, za chwilę.
Trochę jeszcze poleżałam w łóżku i poszłam do kuchni. Zjadłam śniadanie i poszłam się ubierać. Jak zwykle nie wiedziałam co ubrać ^^ Na początku wyprałam zielone rybaczki, ale nie wiedziałam jakią bluzkę do nich ubrać, więc ubrałam fioletowe legginsy (chociaż miały dziurę ;p) i ciemnofioletową bluzkę z krótkim rękawem. Po ubraniu poszłam umyć zęby i zaczęłam się czesać. Nie umiałam ułożyć włosów. Mogłam je umyć na wieczór to by mi się puszyły *.*, ale zapomniałam :/ Nie poszłam tylko do apteki, ale też do innych sklepów. Gdy byłam w Polo Market to kupiłam sobie gazetę :-D Potem na dworze robiłam sobie z Tyśką (Karolą) test przyjaciółek, ale o tym później. Po sklepie chciałam pograć na kompie, ale mój brat był. Nagle dzwoni telefon.
-Dagna, ktoś dzwoni do Ciebie!
-Do mnie-zdziwiłam się.
Okazało się, że naprawdę do mnie dzwonił telefon, tylko dzwonek sobie ostatnio zmieniłam i zapomniałam, że to mój ;] Pobiegłam do torebki, żeby odebrać.
-Halo?
-Dagna?
-No.
-Weszłabyś może na stardoll?
-Ale Dawid jest...
-To przyszłabyś do mnie?
Tą rozmowę przerwała mi babcia mówiąc, że Dawid za chwilę idzie na dwór.
-Ej Karola, teraz babcia mi powiedziała, że Dawid za chwilę idzie to tak za chwilę wejdę na stardoll :)
-Ok.
Gdy mój brat poszedł (z kolegą) zostawił jak zwykle różne śmieci itp.... Wyłączył komputer i musiałam go włączać. Pfff... Nie chce mi się dalej pisać, ale napiszę ;p Chyba... Weszłam na stardoll i pisałam z Karolą. O szczegółach nie będę pisać. Przeskoczę dalej ^^ Weszłam na GG i z Tysią dzwoniłyśmy do siebie. Ja tysię słyszałam, ale ona mnie nie :( Babcia się chyba zdenerwowała, że cały czas krzyczę: "Halo, halo! Karola! Słyszysz mnie?" i powiedziała żebym poszła na dwór. Zapytałam się my najj czy wyjdzie. I wyszłyśmy. Robiłyśmy test przyjaciółek. Potem Karolina musiała wyjść z Hugiem ^_^ Kto to Hugo? Od my naj młodsza siostra :* Mała. Bardzo... Jeszcze chodzi do przedszkola, ale jest taka słiit! :*** I wysoka jak na swój wiek 0.0 A wynikach tego testu to z my najj wyszło nam tak samo tylko ja chyba miałam troooszkę więcej punktów, ale to nie zrobiło wielkiej różnicy :-) Później Hugo poszła do domu. Ja z Tysiulką poszłyśmy na plac zabaw. Ech... Nic takiego, ale było zaje... fajnie :) Robiłyśmy fikołki na huśtawkach, trzymając się huśtawek dawałyśmy nogi jak najwyżej, skakałyśmy z huśtawek... krótko pisząc - większość czasu spędzałyśmy na huśtawkach. Jak małe dzieci xD Ale wcześniej też (jeszcze z Oliwką) grałyśmy w "prawda czy wyzwanie". Aha! Jeszcze wcześniej Tysia wyniosła na dwór mrożone capuccino , a ja sobie zrobiłam też tylko, że wzięłam normalne capuccino i zalałam zimną wodą :] I przy okazji wyniosłam chipsy. Potem Tyśka też wyniosła chipsy... te same co ja! Wracając do placu zabaw: po jakimś czasie zrobiło się późno i poszłyśmy do domu. I jeszcze na placu zabaw była z nami Ola (Osia :)). Sorka, że tak w tej notce zmieniałam tematy, ale tak wyszło ;p I sorka, za błędy i jeśli coś dziwnie zabrzmiało, ale piszę na szybko. Pa!

Kiedy znów będziesz pisać . twojwgo ciekawego bloga ...^.^..Tyśka.;)
OdpowiedzUsuńzapraszam na mojego nowego bloga palanotnormal.blogspot.com Jeśli możesz zostaniesz obserwatorką ? będe bardzo wdzięczna i z góry dziękuje :)
OdpowiedzUsuńPS.Fajny blog ;)